Decyzja o diecie zapadła…

Co dalej!? Bardzo miło rozmawiało ci się z przyjaciółkami o tym, jak to teraz już „weźmiesz się za siebie”, że „teraz to już na pewno koniec ze słodyczami” itp. Ba, nawet obiecujesz sobie, że będziesz chodzić na basen i na siłownię. Zaczynasz dietę… Pierwszego dnia twój organizm przeżywa szok – znienacka przestawiony na bezcukrową dietę ma objawy wręcz chorobowe: trzęsą ci się ręce, boli głowa, w żołądku piszczy… A mówili, że szczupła sylwetka, to samo zdrowie, akurat… – myślisz sobie 🙂

Która z nas nie przerabiała takiego scenariusza? Ile dni wytrzymałyście? 3…, 4…? Może 7? Dokuczliwe burczenie w żołądku i w chwili słabości lecicie po upragnioną kanapkę z szynką…  A później już równia pochyła – skoro zjadłam tę kanapkę, to znaczy, że ten dzień „diety” już stracony, ok, to zjem sobie jeszcze pączka… 🙂 Skąd bierze się w nas taki mechanizm myślenia i dlaczego wszyscy mu ulegamy? Oraz co najważniejsze, jak to przezwyciężyć i jak NIE stracić motywacji do dalszej diety odchudzającej?

Poniżej postaramy się Wam to wytłumaczyć:

1. Skończ z nierealistycznymi oczekiwaniami – skoro przybierałeś/łaś na wadzę przez ostatnie kilka lat – to dlaczego i jak chcesz teraz schudnąć w kilka tygodni? Czy to rozsądne myślenie, że taka dieta może zakończyć się sukcesem? Im bardziej nierealistyczny cel sobie wyznaczysz, tym szybciej i łatwiej stracisz motywację. Zasada jest taka: małe cele, małe sukcesy, a na mecie WIELKI SUKCES 🙂

2. Bądź uparty/a i konsekwentny/a – do tej pory byłeś tylko w jednym – w nieodpowiednim odżywianiu… Dokąd cię to zaprowadziło? Dobrze się czujesz, kiedy wchodząc na 4 piętro masz zadyszkę jak staruszek? Upór i konsekwencja mają ci sprzyjać w walce z nadmiarem kilogramów, a nie działać przeciwko tobie. Na trwałe zmień nawyki żywieniowe i twardo się ich trzymaj! Od tej pory pewne produkty muszą przestać dla ciebie istnieć i nie ma przebacz!

3. Nie próbuj zmieniać nawyków żywieniowych w 100%, istnieje wtedy dużo większe ryzyko, że się złamiesz. Skoro przez ostatnie 10 lat codziennie po obiedzie jadłeś/aś batonik czekoladowy, to teraz porzucisz dietę, bo zdarzyło ci się zjeść jeden w tygodniu? Daj spokój, przecież i tak jesteś do przodu o „minus 6 batoników czekoladowych” w tym tygodniu!

4. Uświadom sobie, co zajadasz – dlaczego twój organizm pragnie zbyt dużych ilości jedzenia, podczas gdy inni pozostają przy jednej porcji? Czy szukasz w jedzeniu poczucie bezpieczeństwa? Zajadasz stres? Szukasz nagrody za trudy w pracy? Bardzo często okazuje się, że powody nadmiernego jedzenia leżą w psychice – postaraj się je odczytać i zaspokoić swoje potrzeby emocjonalne w inny sposób – stres możesz przecież z korzyścią dla zdrowia rozładować na basenie! Badź z sobą szczery/a!

5. Wizualizuj swój sukces! Jeśli masz ochotę się złamać, po prostu stań przed lustrem i obejrzyj swój brzuch… Pamiętasz już te rozmowy ze znajomymi o odchudzaniu? Nie jedz tej kanapki z szynką, jeśli nie chcesz się znaleźć w tym samym miejscu 🙂

Pozwól sobie pomóc i oddaj swoje zdrowie w ręce specjalistów – szczególnie na początku diety warto wspomóc się dietą pudełkową z dowozem do domu. Trener doradzi ci, jakie ćwiczenia pomogą ci najszybciej i najbardziej efektywnie modelować sylwetkę. A jeśli zajadasz głębsze problemy emocjonalne – udaj się na wizytę do psychoterapeuty. Żaden z powyższych kroków nie jest objawem słabości, a wręcz przeciwnie – to sposób by przeżyć resztę życia bardziej szczęśliwie!

Pin It on Pinterest

Share This